Spotykaja sie dwa wieloryby. Jeden mowi.
- Tydzien temu zjadlem Ruskiego i od tamtej pory plywam wezykiem.
- To jeszcze nic - mowi drugi - ja tydzien temu zjadlem blondynke i od tamtej pory nic nie jadlem.
- Dlaczego? - pyta pierwszy.
- Bo nie moge sie zanurzyc.
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Zorganizowano miedzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej ksiazki o sloniach.
- Japonczycy napisali rozprawe naukowa "Wprowadzenie do nauki o sloniach".
- Amerykanie napisali ksiazke "Co przecietny Amerykanin powinien wiedziec o sloniach".
- ?ydzi napisali trzytomowe dzielo "Slon a sprawa zydowska".
- Rosjanie napisali 2 dziela: "Rosja - praojczyzna sloni" i "Radziecki slon - najwiekszy komunista na swiecie".
- Kubanczycy napisali: "Kubanski slon - mlodszy brat slonia radzieckiego".
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Jechal chlop wozem i uderzyl konia batem. Kon odwraca leb i mowi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to ci tak z kopa oddam, z sie w lustrze nie poznasz!
Chlop zdziwiony:
- Pierwszy raz w zyciu slysze - zby kon mowil!
- Ja tez - przytaknal siedzacy obok chlopa pies.
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysiac zlotych.
- Przeciez on jest slepy!
- Co?! Przejedz sie pan nim, to zobaczysz, czy jest slepy!
Antek wsiada na konia i zaczyna galopowac. Kon pedzi przed siebie na oslep, prosto na mur z cegiel i po chwili wpada na niego, konczac w ten sposob zycie. Antek wylazi spod konia i mowi:
- Mowilem, z jest slepy!
- Moz i slepy, ale jaki odwazny!
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
W gospodzie przy butelce wodki spotykaja sie dwaj chlopi. Jeden mowi:
- Moj kon jest bardzo madry.
- Dlaczego? - pyta drugi.
- Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie albo nie.
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Przy wodce w gospodzie trzej chlopi przechwalaja sie:
- Ja - mowi pierwszy - wyhodowalem w tym roku wielkie jablka. Kazde wazylo kilogram! - Moje jablka - mowi drugi - byly wieksze. Mialy po dwa kilogramy!
- To jeszcze nic - mowi trzeci. - Ja wyhodowalem takie jablko, z jak wiozlem je fura na jarmark, to wyszedl z niego robal i zezarl mi konia!
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Jagna zaniepokojona dziwnymi odglosami dochodzacymi od sasiada, pyta:
- Co sie u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko tesciowa spiewa wnukom kolysanki.
- Chwala Bogu! Juz myslalam, z swinia wam zdycha.
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Pewnego razu soltys spoglada na rece Antka i pyta:
- Gdzies stracil palce u prawej reki?
- A no ze dwa roki temu wlozylem reke koniowi do pyska, zby zobaczyc ile ma zebow. Wtedy kon zamknal pysk, zby zobaczyc ile ja mam palcow.
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
Antek poszedl nad rzeke lowic ryby. Rozpalil ognisko i juz mial zarzucic wedke, gdy zauwazyl kure idaca w jego strone. Nie namyslajac zlapal ja, oskubal, upiekl i zjadl. Nagle patrzy - droga biegnie sasiadka i wola:
- Antek, nie widziales mojej kury?
Antek spoglada na piora lezace u jego stop i mowi:
- Rozebrala sie i poplynela na druga strone rzeki!
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
- Dlaczego slon nie moz miec dzieci z zebra?
- Bo nie potrafi z niej zdjac tej cholernej pizamy w paski!
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
|